Nasz Dziennik przypomina, że minęło dwadzieścia lat od premiery dokumentu Ala Gore'a i, w ocenie redakcji, żadna z jego przepowiedni się nie ziściła. To teza dyskusyjna, ale jej prawdziwość jest w tym kontekście drugorzędna. Liczy się dostępność narracyjna: okrągła rocznica produkuje gotowy cytat, a gotowy cytat w sejmowej debacie jest wart więcej niż strona analizy.

W Sejmie proceduje się właśnie kilka projektów dotyczących implementacji unijnych przepisów klimatycznych, w tym dyrektyw powiązanych z Europejskim Zielonym Ładem. Każdy z nich ma swój harmonogram czytań i każdy z nich może utknąć w komisji, jeżeli pojawi się wystarczająco głośna kontrnarracja. Rocznica Gore'a, Greta Thunberg jako symbol — i artykuł, który obie te postacie zestawia — tworzą właśnie taką kontrnarrację na zamówienie. Całkiem prawdopodobne, że w ciągu dwóch tygodni co najmniej jeden poseł przywoła tekst Naszego Dziennika z imienia na posiedzeniu komisji środowiska, spowalniając w ten sposób harmonogram prac nad jednym z projektów klimatycznych o co najmniej jedno czytanie.

Sejm uchwali ustawę klimatyczną — tylko nie w tym terminie, który Komisja Europejska wpisała w swoje tabele implementacyjne. Formularz się zgadza. Daty — mniej.