W Indiach trwa hackathon zwołany w celu budowy narzędzi sztucznej inteligencji działających całkowicie offline i obsługujących dziesiątki lokalnych języków (Rest of World). To bezpośrednie wyzwanie wobec modelu forsowanego przez Dolinę Krzemową, uzależnionego od stałego łącza i języka angielskiego.
Armia indyjska od dekad zmaga się z utrzymaniem łączności w górzystych regionach przy granicy z Chinami, gdzie sieć komórkowa nie istnieje, a komunikacja satelitarna zawodzi. Projekty hackathonu — tania, autonomiczna inteligencja pracująca na zwykłym smartfonie — trafiają więc w realną lukę operacyjną.
W ciągu 2–3 tygodni dowództwo ogłosi formalny program wdrożeniowy. Finaliści dostaną kontrakty na dziesięć tysięcy terminali z offline AI, zdolną tłumaczyć rozkazy i analizować dronowe nagrania bez wysyłania choćby bajtu danych na zewnątrz. Kontraktorzy z Doliny Krzemowej, jeszcze w maju przekonujący o niezbędności chmury, zostaną zaproszeni do złożenia oferty — warunek: test w masywie himalajskim, gdzie o wieżę 5G trudniej niż o lądowisko. W świecie permanentnych cyberataków broń bez adresu IP jest najtrudniejsza do zhakowania.
