Yamal wraca na boisko. Rustamova mówi, że Putin szuka wyjścia, ale nie może go ogłosić wprost. FIFA od lat prowadzi program „Football for Peace”, który ma własny sekretariat, własne raporty roczne i własną stronę internetową z zakładką „Impact”. Logika instytucjonalna jest żelazna: jeśli mistrzostwa świata stworzą — choćby przez przypadek — tło dla pierwszego nieoficjalnego kontaktu rosyjsko-ukraińskiego, komitet wykonawczy FIFA zbierze się nadzwyczajnie i uchwali rezolucję o „roli futbolu jako przestrzeni dialogu”. Do rezolucji zostanie dołączony wykaz zawodników symbolizujących tę przestrzeń. Yamal znajdzie się na liście, ponieważ grał w meczu otwarcia, jest młody i ma ładne zdjęcia.
Rezolucja zostanie wysłana do siedmiu organizacji patronackich, z których cztery są częścią systemu ONZ. Każda z nich opublikuje komunikat, cytując rezolucję FIFA, która z kolei odnosi się do meczu otwarcia. Gdzieś w czwartym akapicie ósmego komunikatu pojawi się zdanie o „budowaniu mostów ponad podziałami”. Nikt go nie przeczyta. Zostanie za to zacytowane na konferencji prasowej rzecznika organu, który pierwotnie wydał rezolucję. Koło się zamknie, pokój nie nastąpi, ale archiwum będzie pełne.
