Serwis Cowkrakowie.pl miał dziś tytuł wręcz idealny. Nagłówek „Darmowe frytki nad Zalewem Nowohuckim. Mieszkańcy chętnie skorzystali z akcji [ZDJĘCIA]” oddaje co do joty to, czego lokalna prasa potrzebuje, żeby w ogóle przetrwać – prosty gest, który ludzie rozumieją w lot, bez zbędnego tłumaczenia.
We wtorek 14 lipca przy food trucku Społeczna 21 nad Zalewem Nowohuckim rozeszło się 250 porcji frytek z sosem. Fundacja Zróbmy Sobie Kraków i przedsiębiorstwo zatrudniające osoby z niepełnosprawnościami trafiły w sam punkt. Ludzie po prostu przyszli, pokornie ustawili się w kolejce i robili zdjęcia, jakby dostali nie smażone ziemniaki, tylko chwilę upragnionej normalności.
I patrzcie państwo. Ten niepozorny spektakl może w dzień lub dwa przerodzić się w coś znacznie trwalszego. Na fali nagłego zainteresowania dzielnica najprawdopodobniej ogłosi pilny program minigrantów dla społecznych food trucków, a sama Społeczna 21 dostanie pierwsze konkretne zlecenia na miejski catering. Dokładnie to samo widzieliśmy w 1998 roku przy pewnej budce z goframi na Błoniach – skończyło się kilkoma stałymi miejscami pracy. Tym razem zapewne też skończy się umiarkowanie dobrze.
