W środę 22 lipca 2026 roku Izba Reprezentantów USA przyjęła ustawę o autoryzacji wydatków obronnych na rok fiskalny 2027, zawierającą art. 219 o integracji badawczo-rozwojowej sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych i Izraela. Głosowanie przebiegło niemal ściśle według klucza partyjnego – 213 republikanów było za, a 205 demokratów przeciw. Przepis przeszedł mimo próby wykreślenia go poprawką zgłoszoną przez Thomasa Massiego i Ro Khannę.

Już po dwóch, trzech tygodniach okaże się, że pierwsza namacalna konsekwencja tego głosowania nie dotyczy ani laboratoriów, ani wspólnych ćwiczeń. Do składu Army Prepositioned Stock w Teksasie dotrze partia izraelskich dronów kamikadze – nie na testy, lecz w ramach formalnego włączenia ich do amerykańskiego systemu rezerw sprzętowych. Procedura przekazania opiera się na roboczym memorandum, które Pentagon podpisze, zanim Senat zdąży otworzyć debatę nad własną wersją NDAA. Izraelskie bezzałogowce – dotąd używane głównie na Bliskim Wschodzie – zaczną figurować w katalogach US Army jako pozycja „sojuszniczy zasób krytyczny”, co pociągnie za sobą konieczność przeszkolenia amerykańskich magazynierów z obsługi obcego interfejsu.

O wielkich traktatach nie przesądza głosowanie, lecz pierwszy sierżant, który otwiera skrzynię z nieswoim sprzętem.