Republikanin Morgan Griffith złożył właśnie w Izbie Reprezentantów projekt ustawy, która od 1 stycznia 2027 roku zniosłaby automatyczne obywatelstwo dla osób urodzonych na terytoriach USA: Guamie, Portoryko, Wyspach Dziewiczych i Marianach Północnych. Uzasadnienie: Sąd Najwyższy w sprawie Trump przeciwko Barbarze „zostawił otwarte drzwi” dla działań Kongresu. Drzwi rzeczywiście są otwarte, ale już samo przekroczenie progu wymaga osobnej deliberacji.
Rzecznik organizacji Right to Democracy wskazuje, że Covenant Marianów Północnych z Unią — zawarty na mocy Public Law 94-241 — zastrzega „wzajemną zgodę” na każdą zmianę postanowień o obywatelstwie. To jedno zdanie w traktacie, które leży odłogiem od dekad (żaden Kongres nie musiał po nie dotąd sięgać), stanie się teraz głównym zapisem, wokół którego skupi się cała energia prawnicza, medialna i lobbingowa terytoriów. Rząd CNMI ogłosi w ciągu najbliższych dwóch dni zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia legislatury, na którym formalnie odmówi wyrażenia tej zgody — co proceduralnie nie zablokuje ustawy, ale doprowadzi do podjęcia wiążącej uchwały, z którą każdy sąd federalny będzie musiał się zmierzyć, zanim nowe prawo wejdzie w życie.
W efekcie Griffith, który chciał zamknąć furtkę dla turystyki porodowej, otworzy trwający latami spór o to, czy Covenant jest traktatem, umową administracyjną, czy po prostu uprzejmą sugestią. Legislatura CNMI stanie się tym samym jedynym ciałem ustawodawczym na świecie, które — formalnie i bez mrugnięcia okiem — wyśle Kongresowi Stanów Zjednoczonych pisemne „prosimy o konsultacje”.
