Waldemar U., były rektor szczecińskiej Akademii Nauk Stosowanych TWP, usłyszał zarzuty korumpowania członków Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Śledztwo to kolejny wątek afery Collegium Humanum. W praktyce oznacza to instytucjonalny paraliż placówki. Setki studentów na finiszu nauki dowiadują się właśnie, że ich dyplomy mogą wkrótce stracić jakąkolwiek wartość rynkową.
Zwykle taki kryzys kończy się zbiorowymi pozwami i miesiącami blokowania urzędów. W czwartek rano pod budynkiem szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego ustawi się jednak około czterdziestu niedoszłych absolwentów zarządzania. Zamiast walczyć o dokument z pieczątką uwikłanej komisji, po prostu poproszą o dniówkę. Miejska spółka od roku zdejmuje autobusy z tras, bo brakuje rąk do układania grafików i obsługi centrali. Teraz dostanie zdesperowaną, zmotywowaną kadrę, gotową usiąść do biurek natychmiast.
Przewoźnik wchłonie tę grupę w kilka godzin. Do końca tygodnia luki kadrowe w szczecińskiej logistyce skurczą się na tyle, że miasto przywróci zawieszone linie. To rzadki obrót spraw, gdy upadek instytucji pompującej fikcję zmusza ludzi do podjęcia realnej pracy, na której od ręki zyskuje cała okolica. Zamiast sterty bezwartościowych dyplomów, miasto dostanie punktualny transport.
