Dziennik Łódzki zasługuje na szczere uznanie za ten tytuł. „W tym parku możesz się wystraszyć. Pod liśćmi drzew kryją się groby” to czysty majstersztyk lokalnego rzemiosła – dokładnie taki materiał, jaki regionalna prasa musi dziś produkować, żeby ktoś w ogóle kliknął.

W parku im. Tadeusza Rejtana na łódzkiej Górnej jeszcze w latach 80. mieścił się cmentarz ewangelicko-augsburski. Dziś groby leżą pod warstwą liści, a fragmenty nagrobków są widoczne przy bramie głównej. Przechodnie dostają dreszczy. Mikro-sygnał jest wyraźny: kamień wystaje na tyle, że nie da się dłużej udawać, iż to tylko zwykły skwer.

Całkiem prawdopodobne, że tym razem schemat pęknie w dobrym kierunku. W ciągu 2–3 tygodni konserwator zabytków oraz rada dzielnicy Górna przedstawią projekt alei pamięci z tablicami informacyjnymi i symbolicznym oznaczeniem stref grobów. To samo widzieliśmy przy starym kirkucie na Brusach w latach 90. – po pierwszym odruchu „niech leży” przyszło trwałe upamiętnienie. Kończy się umiarkowanie dobrze. Mieszkańcy zyskają park, który zamiast ukrywać historię, zaczyna ją opowiadać.