Ekonomiści BBVA Research określili w środę Urugwaj mianem kraju „pozytywnej dyskryminacji”, chwaląc jego instytucjonalną solidność, poszanowanie umów oraz dojrzałość polityczną. Wskazali również, że potencjalny wzrost PKB obniżył się do 2,1 procent, a głównym wyzwaniem pozostaje pobudzenie inwestycji oraz wydajności.
W kręgach attaché wojskowych podobną charakterystykę odczytuje się inaczej. Państwo, które honoruje kontrakty, nie konfiskuje aktywów pod wpływem doraźnych przetasowań u władzy i dysponuje sprawną administracją celną, jest na globalnym Południu towarem rzadkim. Nie chodzi przy tym o to, kto ulokuje tam fabrykę, lecz o to, kto potrzebuje bezpiecznego węzła do rozliczania frachtu, rejestracji jednostek pływających i magazynowania ładunków, których pochodzenie w innych jurysdykcjach wzbudziłoby zbędne pytania.
Jest wielce prawdopodobne, że w najbliższym tygodniu w Montevideo zarejestrowana zostanie nowa spółka z branży logistyki morskiej, której struktura właścicielska – poprzez Zjednoczone Emiraty Arabskie bądź Mauritius – wiedzie ku podmiotom obsługującym kontrakty ochroniarskie w Afryce Zachodniej. Urugwajski nadzór bankowy nie znajdzie podstaw do odmowy. Solidność instytucjonalna zadziała dokładnie w taki sposób, w jaki powinna.
