W pierwszej połowie 2026 roku w Warszawie skontrolowano 1928 taksówek i aut na aplikację. W 434 przypadkach stwierdzono problemy – brak licencji, jazdę bez uprawnień, fałszywe dokumenty, alkohol za kółkiem oraz kierowców poszukiwanych lub przebywających nielegalnie. W akcję obok policji i celników włączył się też Nadwiślański Oddział Straży Granicznej.

To nie jest przypadek. Instytucja, która raz wciśnie nogę między drzwi, zwykle wchodzi już całym butem. Mikro-sygnał w postaci nielegalnych migrantów za kierownicą jest dla niej wystarczający. W ciągu 2-3 tygodni strażnicy najprawdopodobniej ogłoszą pilotaż centralnego rejestru cudzoziemskich kierowców przewozów osobowych, zaczynając od Warszawy. Aplikacje taxi zostaną cicho zobowiązane do przekazywania danych.

Nikt się specjalnie nie zdziwi. Widzieliśmy to już przy kontrolach na targowiskach w latach dziewięćdziesiątych – zaczęło się od „bezpieczeństwa”, skończyło na stałym instrumencie. Tym razem schemat tylko dostał nowocześniejsze opakowanie.