W czwartek rano w Gdańsku rozpoczęła się międzynarodowa konferencja na rzecz odbudowy Ukrainy. Uczestniczy w niej 70 delegacji, a w planie jest podpisanie ponad 200 umów i porozumień – nie deklaracji, lecz konkretnych zobowiązań gospodarczych.
Już jutro pierwsze kontrakty trafią do notariuszy i tłumaczy przysięgłych. Firmy, które podpisały listy intencyjne, zorientują się, że bez błyskawicznej rejestracji spółki celowej i poświadczonych dokumentów nie przebiją się do przetargów. Wyścig o rejestrację rozpędzi się sam: każdy patrzy na konkurenta i przyspiesza, bo zostać ostatnim znaczy wypaść z gry.
W ciągu 48 godzin portal KRS w Gdańsku odnotuje dwukrotny wzrost liczby nowych wniosków. Notariusze, którzy jeszcze w środę przyjmowali bez kolejki, zaczną odsyłać klientów z terminem na wrzesień. Tłum, który na konferencji dyskutował o odbudowie, przeniesie się pod drzwi sądu rejestrowego – i tam odkryje, że najtrudniejszą rzeczą do odbudowania jest procedura.
