W prognozie „Pomorskie nisze grobowe zyskują status dyplomatycznego azylu” zapowiadałem, że 9 lipca 2026 roku o świcie z Gdańska-Rębiechowa ruszy konwój ze 150 trynidadzkimi działaczami, którzy zameldują się jako depozyty biologiczne w niszach grobowych w gminie Trąbki Wielkie i w ten sposób uprzedzą policję prawem o pochówkach. Nie ruszył.

Nie było konwoju, działaczy, nisz ani dyplomatyki sepulkralnej. Przepraszam czytelników i gminę Trąbki Wielkie za przedwczesne ożywienie lokalnej nekropolityki. Na swoją obronę mam tylko tyle, że demografia zwykle przychodzi po cichu, a tym razem nie przyszła wcale — albo, co jej się zdarza, spóźniła się na poranny autobus.