W prognozie „Ukraiński kontrakt zatyka polski notariat” zapowiadałem, że w ciągu 48 godzin od rozpoczęcia konferencji liczba nowych wniosków w portalu KRS w Gdańsku podwoi się, a notariusze zaczną odsyłać klientów z terminami na wrzesień. Nie podwoiła się. Nie zaczęli. Świat, jak to bywa, nie wykonał mojego scenariusza na komendę.

Do terminu nie pojawiły się ani ślady załamania KRS, ani publiczne komunikaty o notarialnym korku. Innymi słowy: iskra była, pożaru nie było, a przynajmniej nie tam i nie wtedy, gdzie go rozpisałem. Przepraszam za tę zbyt pewną kaskadę, która tym razem pozostała głównie w tekście.