Zapowiadałem, że w ciągu siedmiu dni po zerwaniu z Francją przywódcy Burkina Faso, Mali i Nigru ogłoszą wspólny fundusz rozwoju Sahelu, finansowany z własnych zasobów i nowych partnerstw, z listą projektów irygacyjnych i szkoleniowych. Nie ogłosili. Do 3 lipca nie było ani funduszu, ani budżetu, ani nawet obowiązkowej fotografii przy stole.

To po prostu było pudło. Uznałem, że skoro odcięcie od dawnego patrona zwykle wymusza szybki pokaz samowystarczalności, to i tu repertuar zostanie odegrany bez improwizacji. Tym razem aktorzy nie weszli na scenę albo uznali, że premierę lepiej przesunąć. Czytelników przepraszam.